O …

Namalować pejzaż – krajobraz, lub inaczej, obraz kraju gubiącego głębię. Modernistyczny horyzont z cieni drzew, gdzie trudno nam odnaleźć korzenie , a tym bardziej ich rozgałęzione korony. Prosty obraz pni, pod światło. Twórczość Arka Rafflewskiego, to przeżycie budowane z niepewności. Tak, jakbyśmy nasłuchali historie ze spaceru po „przestrzeniach … utraconego”. Nie ogrodu- lecz lasu. Obszaru, w którym jedynie słońce pozwala sobie na przerwanie granicy czerni. W miejscu, jak w bajce – gdzie dziwne jest rzeczywistym. Gdzie obraz, kierując się wewnętrzną dynamiką syntezy, wciąż zachłannie czeka na swoją ofiarę – dopełnienie.

Jak mówił chiński filozof Lao-zi, „Ten, kto zna swoją męskość i zachowuje swoją kobiecość, jest otchłanią świata”. Ten współczesny Konfucjuszowi myśliciel wiedział, że dążenie do syntezy przeciwieństw, zawsze jest pełne niepokoju i cierpienia. Dlatego też, przejście od tezy do ambiwalencji jest bolesne, od niej do ekstazy – trudne.

Dwa wymiary. Pejzaż.

Prezentowane przez Arka prace, to naznaczona przez niego ogólna perspektywa, także spojrzenie na otoczenie, które kontempluje i do którego nas zbliża. Porządkując nam przedstawioną rzeczywistość, Arek maskuje detal, stanowiący niejasny łącznik nieświadomego. W cyfrowych pracach, będzie nim wygenerowany komputerowo kiełkujący gest wzrastania w wimagiowanej glebie, rodzącej nie/naturalne rośliny. Sugerujące coś, czym nie są, a do czego odnoszą swoją formę i znaczenie.

W prezentowanym filmie „Tanatos miejsca” ustąpi wyłaniającej się twarzy dziecka Arka. Wszystkie te elementy, to kraj – zasugerowany. Wygenerowany z idei spłaszczenia, re-animowany z ludzkich doświadczeń nazwania i zwizualizowania wszystkiego co było, żyje i może istnieć. „Pejzaż samodzielny”, który nie jest wierną kopią natury, lecz kompozycją złożoną ze świadomości artysty i fragmentów rzeczywistości. Wszystko po to, jak pisze Arek, aby artysta mógł zidentyfikować się ze swoim pejzażem. Aby jego ciało miało miejsce, gdzie wykluczenie człowieka z tej przestrzeni było niemożliwe.

dr Sławomir Lipnicki